czwartek, 15 października 2015

Przyszli obcy i hałasują

Jest ciężko. Wymieniają nam rury. Stuki puki powodują, że Pimpek czuje się nad wyraz niepewnie. Obszczekuje obcych dopóki ich spokojnie nie obwącha (co z tego, że to ci sami co wczoraj...), zrywa się na jakiś większy hałas i cały czas jest czujny. Dziś mogę trochę posiedzieć z nim w domu, ale wczoraj większość czasu spędził na smyczy przywiązany do fotela.
Teraz siedzi na parapecie i nasłuchuje uważnie. Ćwiczę z nim kontakt, to się zawsze przyda.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz to motywacja do dalszej pracy